Witaj na moim blogu, mam nadzieję że znajdziesz tutaj coś dla siebie, być może nutę ukojenia, pocieszenia, lub jak to często bywa w życiu - motywację do przemyśleń... Zajrzałeś tu, więc jesteś wyjątkową osobą - i to miejsce jest ... dla Ciebie

Ten blog to zbiór moich myśli, wspomnień, marzeń, które trudno jest wypowiedzieć w zwykłych zdaniach. Tutaj możesz poznać część mojej osoby, mimo że nie znasz nawet mojego imienia. W tym świecie nazywam się Evan Olcan.
Niech tak zostanie, pozdrawiam.

Wiersze piszę dla siebie. Również dla siebie je publikuję na tym blogu. Sam jestem przewodnikiem swoich dróg. Dlatego wiersze pojawiają się tutaj z różną częstotliwością.

Jeśli chcesz pozostawić komentarz, będzie mi miło :) Jednak nie licz na rychłą odpowiedź - wszak jest to specyficzny blog :)

wtorek, 31 grudnia 2013

Szczęśliwego Nowego Roku!

Witajcie kochani.
Święta, święta i ... po świętach. Czy aby na pewno ? Każde święta coś w Nas zmieniają, chociaż rzadko to dostrzegamy...
Teraz nadchodzi wielkimi krokami Nowy Rok. A jaki był rok 2013? Zastanówmy się.. Zawsze życzymy innym " Oby ten rok był dla Ciebie lepszy". Ale czy tak na prawdę było źle? Owszem, nie może zawsze być"cacy". Ale poza chwilami smutku, bólu - było wiele ciepłych nocy i słonecznych dni :) I tak na prawdę - każdy rok jest taki sam, zmienia się data, sytuacje.. ale obieg trwa. Jing i Jang wciąż krążą wokół siebie ;) I póki tak jest - będzie dobrze ZAWSZE :) A Bóg nad nami czuwa...
Dla mnie ten rok był jak zawsze... dobry :) Oczywiście, były wpadki, jakieś mniejsze - większe smutki i niepowodzenia. Generalnie jednak żyję i idę do przodu - a to już jest COŚ! :) Wędrowałem po ukochanej Lemkowynie, wciąż obok mnie kroczy moja Luba, są ze mną dalej przyjaciele <J, M, M :) > i rodzina :) Jestem zdrowy, idę własną drogą - czego chcieć więcej..? :)
Życzę Wam kochani spełnienia marzeń i pozytywnego myślenia - i przede wszystkim idźcie własną, niekoniecznie najwygodniejszą drogą :)


A teraz zabieram Was do Radocyny :) Wspominam...

""Na cmentarzu w Radocynie" (07.09.2013)

Traw las,
drzew las,
krzyży las.
Przerzedzony.
Słaniają się zgarbione
przytłoczone historią
stłamszone.
Kamienne ich serca zatrzymują
swój bieg.
Z roku na rok
z każdą wiosną
mniej ich trwa
na swojej małej ojczyźnie.
Wyorał je czas,
wyzuli ich braci ludzie
na wpół bratni
na wpół wyobcowani.

Pozostały same
na skraju świata
otulone mchem i paprociami.
***
Każdy chce być
bohaterem,
inwestorem,
konserwatorem.
Każdy chce złotymi głoskami
w historię się wryć,
z butami.
Zapomniał jednak
o bracie z Lemkowyny
pod zimnym kamieniem.
""

zdjęcie własne

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Pogodnych, spokojnych...

Kochani,

jutro Wigilia, magiczny wieczór, czas narodzin Najwyższego - w dawnych czasach święto dla gości z zaświatów, dzisiaj - święto żywych... 
W tym dniu pamiętajcie nie tylko o najbliższych obecnych razem z Wami przy stole bądź tych daleko, za wieloma drożnicami. Pamiętajcie o żywych i umarłych - każdemu należy się pamięć i życzenia w ten wyjątkowy wieczór. 
Jest to czas pokoju, pamięci, uśmiechu, radości i pokory. Dzieląc się opłatkiem i szepcząc sobie  życzenia, składając szczere pocałunki, obiecajmy sobie pokój i miłość. Bądźmy dla siebie lepsi, cierpliwsi, wyrozumialsi... Nie tylko jutro i w następne dni świąt - bądźmy już tacy ZAWSZE.
Niech wzorem pokory i miłości będzie dla nas Święta Rodzina.
Życzę tego również i sobie...
A w Sylwestra - szaleństwo niech weźmie górę!!!! Ale bądźmy rozważni, ostrożni...
Blogowiczom życzę dodatkowo wielu nowych czytelników.
Pozdrawiam Was, do zobaczenia w Nowym Roku

czachorowski.blox.pl

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Kilka słów ku Lemkowynie... i nie tylko

Kochani,
pewnie zauważyliście że ostatnio rzadko tutaj bywam. Przepraszam Was za to. Chociaż nie tak często jak wcześniej, ale JESTEM z Wami ;) I z moi Beskidem. Kłaniam się Beskidom - staruszkom i Wam przyjaciele - blogowi, i Ci z realnego świata. Również tu kieruję słowa do tych, którym mój sposób życia się nie podoba, oraz do tych którzy mnie zdradzili (w życiu realnym). Wiedzcie, że tego się nie zapomina. Na pohybel!
Teraz zaś kłaniam się ponownie przyjaciołom, i czytelnikom... Oraz Tobie, kochana Lemkowyno..

NIE
""
Nie skuję się żelaznymi kajdanami,
nie zamknę drzwi okutych gniewem
klucza nie wrzucę w rozkrzyczaną jamę.
Poszukam drogi między szczytami,
wonnej przebiśniegiem,
wysłaną dywanem zawilcowych dusz,
przed przechodniem zakrytą kotarą liści.
Zapomnę?
Nie, obelgą by to było
dla serca poety pamięć wymazać
wolę biec dalej
przez ostępy, bezdroża
stąpać po karkach rzecznych kamieni
i deptać po plecach
niewinnych kładek.
""
Grają dziś skrzypce (11.06.2013)
""
Grają dziś skrzypce
pośród brzóz wici,
tańczą zwiewne chmury,
niebiańskie dziewice.
I wirują kwiatów barwne kordony.
Choć wojenny przecież
niedawny szedł tu los.
Biegły ognie, jak najemni żołnierze
ryczało niebo salwami wodnych mórz
ziemia z niebem w uścisku się zwarła
krew niczym woda, tryskała ze skał.

Teraz tak cicho,
myśl znów nieśmiało pracuje
pająki od nowa tkają dzieciom sny
a wiatr układa cenne wspomnienia
by nie zagubił ich czas.
""
Przyszliśmy (09.08.2013)
""
Przyszliśmy.
Niejasne cienie wyrwane z mglistej ściany.
Wysypani z koszyka
jak grzyby wrześniowego zbioru.
Wyselekcjonowani starannie,
wzajemnie
dobry, zły, dobry, zły...
Czyżby?
Tak twierdzą radcy, ministrowie,
i szklane pudła nazwane postępem.
Coś innego mówi las...
Podobno się zmieniamy
systematycznie wyżsi od dziadka
Australopiteka,
z większą puszką mózgową.
I coraz większą w niej
kostką siana.
Złotych gór szukamy
wartych świeczki.
""
Na Lemkowynie (24.10.2013)
""
Spływają kwiaty
dorodne jak marzenia
młodziutkich panien,
w wianuszku plecionym.
Strzelają w górę pąki
w jabłoniowych sadach
jak dawniej strzelały
uzębione działa.
Cicho.
Chyłkiem strumień przemyka,
zerka sarna zza głogów.
Nie zrozumie.
Może... Jednak?
""

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Przepaść

Tym, co chcą wróżyć w moim żywocie :)

""
Poleciały.
W przepaść wielką
rzucone ręką wieszczki
z supermarketu.
Wróżą dobre złego początki
w tańcu wiraże
nieczytelnych znaków.
Czarne kleksy na umyśle.
Wielka moc!
Podobno.
Śmieszne, papierowe przeznaczenie.
Podobno.
Strzeż się... Wczorajszego śmiechu.
Idę dalej w znane - nieznane.
""

niedziela, 1 grudnia 2013

Gaszę żar

Cześć :)
Ostatnio rzadko tutaj bywam. I rzadziej odwiedzam Was - przepraszam. Ale i mniej ostatnio piszę, z różnych powodów :) Czekam jednak cierpliwie na powrót "weny". A wtedy od nowa zacznę być aktywny. Pisać nie można na zawołanie, ot tak, "do kotleta". Potrzebna jest TA chwila... Mam nadzieję że zrozumiecie, i wybaczycie moją chwilową nieudolność, i nikłą obecność tutaj.. :)
Pozdrawiam i dziękuję za dobre słowa i myśli ;)


""
Nad kuflem szklanym
roztrząsane czasy,
gdy szyby tłuczone
krwią spływały.
Jak rzęsy łzami...
Gasną żarówki.
Zamknięte weń
dwa umysły
światłe żarliwym napojem...
Gaszę żar
historii narodowej.
""

niedziela, 24 listopada 2013

Serce

Dzisiaj zabieram Was w nieco inne " klimaty" ;)

Pozdrawiam gorąco ;)

""
Prawdą jest odwieczną
wpół straszną,
wpół serdeczną,
że serce nie sługa.
Wie to każda dama
dziewczyna, kobieta,
i wdowa, i panna.
I panowie to wiedzą,
że co z reki - to zjedzą
bo trafić do serca
przez żołądek
to prawdziwy jest rozsądek.
A co z oczu,to i z serca
więc jedwabie czas zszywać
i tęczowe wizaże
przed mężczyznom kobiecie
trzeba pokazywać.
Lecz życie to figlant,
czerwony króla błazen
i przewidzieć nie pozwala,
co u kogo w sercu na dnie.
Tak więc biegasz chłopcze
za płochą ptaszyną,
może spojrzy,
ucałuje
lub... Polewki ugotuje.
Prawdą jest bowiem ta odraza:
Serce twardsze od żelaza.
""


mamyserce.org.pl

niedziela, 17 listopada 2013

Wieczór

""
Kwitną kwiaty,
żyzny księżyc
i jałowa dusza.
Zimno otula lekkim
oddechem.
Mgiełka zasiada
na wieczornej łące.
I zbudziła się znów
w nieprzerwanym tańcu,
uwielbienia ciemności,
rozkochania szarości.
A blada perła
trupia czaszka
z uśmiechem
i czarnym oczodołem,
nad szczytem kolebie do snu
dzienne rozterki.
""

www.dzieciprzyszlosci.pl

poniedziałek, 11 listopada 2013

11 listopada

11 listopada Polska, po ponad 100 latach niewoli, odzyskała niepodległość. I chyba nie muszę tłumaczyć co, jak i dlaczego - każdy, prawdziwy Polak doskonale zna tę datę.
Pamiętajmy o tych, którzy oddali życie za niepodległość Naszej ojczyzny...

""
Niepodległa.
Nieznana im
obca,
a jednak.. Matka.
Łzy wiwatują
na powstańczych twarzach
wychudłych i zżółkłych.
Pod hełmami w zaborczych,
skuwających kajdanach.
I w błękitnym mundurze
gdzieś pod Paryżem...
Dzieci ojczyzny.
A ile oczu
łez już nie wytoczy?
Spoczywają,
w matczynych objęciach
na całym świecie.
Dzierżąc karabin,
ułańską szablę
bądź kościuszkowską 
kosę wiktorii.
Ich wcześniej wyzwoliła.
ŚMIERĆ.
""

sobota, 9 listopada 2013

Na Lemkowynie...

"
To nie złe duchy leśne
schodzą dziś z gór
ciemnymi ścierzynami,
lecz wędrowiec z sercem
obszytym marzeniami.

Nie chmury dziś ciężkie
wiszą
nad Lemkowyną,
to tylko cień orłów
krążących nad doliną.

Dziś po niebie wędrują
dymy z traw zrodzone,
nie rodzą ich teraz
zatrute ręce,
nieprawością wiedzione.

Nie łuny to wznoszą się
dziś nad wioskami
lecz słoneczniki to złote
kwitną nad polami.

Nie śpiew to dziś dziewcząt
Lemkyni krasnych, młodych,
to śpiew słowików
wśród lasów zielonych...
""


lemkowyna.blogspot.com

poniedziałek, 4 listopada 2013

My wciąż tacy sami...

"" 
My wciąż tacy mali,
w żelaznej koronie,
ze złotym berłem w dłoni,
stąpamy po betonowej podłodze
wkoło Nas kwitną barwne maki,
odlane z miedzianej powłoki.
Kufer hebanowy pełny zabawek..
My wciąż kapryśni.
Ścinać drzewa i ścinać głowy
palić lasy, palić domy
chcemy.
Głowa tygrysa wisi na północnej ścianie.
My wciąż tacy bezduszni.
Zabić brata, nie ważne nam
cztery łapy,
czy dwie nogi.
Nie nauczył Nas Bóg czytać Wielkiej Księgi.
I tak,
chcemy zbierać tam,
gdzie nie posialiśmy.
""

czwartek, 31 października 2013

Przemijamy

Pamiętajcie w tym dniu o tych, którzy już znaleźli spokój dla ciała i duszy. Wspomnijcie dziadków, rodziców, krewnych, przyjaciół... Pamiętajcie również o tych nieznanych Wam, cichych bohaterach dawnych dni - poległych żołnierzach, partyzantach, spoczywających na wielu cmentarzach. Pamietajcie o pomordowanych w czasach wielkich zawieruch dziejowych, o powstańcach, kobietach i dzieciach, ofiarach złych dni. Pamiętajcie o grobach bez tabliczek, o bezimiennych spoczywajacych w objęciach matki - ziemi,
Ja chylę czoła ku pamięci moich bliskich, wielu z nich poznałem tylko z opowiadań, rzadziej ze zdjęć..
Myśli swe ślę również na Lemkowynę, w ostępy Beskidu Niskiego - Pamiętajmy o tych, którzy byli tutaj na długo przed nami. W sercu płonie dla Was znicz.


""
Przychodzimy,
wymijając odchodzących
na drugą stronę mostu.
Zwyczajnie ubrani, tak prosto
i skromnie
z uśmiechem na twarzy
z lżejszą już duszą.
Zostawili brzemię trosk
na poboczu.
Przyszliśmy.
Czekając na drogę powrotną
wyhodujmy kwiat miłości
zasiejmy garść marzeń
by zebrać złote kłosy.
By móc kiedyś wrócić
i zza rzeki patrzeć
na migoczące lampki.
""


źródło: /www.leczna24.pl/

niedziela, 27 października 2013

Cerkwiom w Bartnym

""
Ostoja Bożej chwały,
niosąca słowo wiary,
niczym poranna mgła.
Drogowskaz światła
niewzruszony przez czas,
wiatr,
rękę ludzką...
Wejdź pośród te ściany,
uklęknij, słuchaj dzwonu
zawodzi w ludzkie serca
owiewa je miłością...
Spójrz w te oczy,
święci mężowie znają
Twoją drogę...
Oddech głęboki weź,
tu pachnie drewnem
tu pachnie niebem.
Kropla święta toczy się
po goncie...
Drewniany pałac Pana Boga.
Każda belka żywa, wiele Ci
opowie.
Słyszała śmiech i płacz
widziała uśmiech i łzy, gorejące.
Wsłuchaj się wędrowcze,
pośród ścian na skrawku nieba,
a usłyszysz sens ludzkiej drogi..
Cerkiew wyrasta w Twoim sercu...



czwartek, 24 października 2013

Uciekać

Czym jest wg Was ucieczka?
 Odejść bez słowa, porzucić na pustyni bez kropli wody, omijać przeznaczenie...
Z ukłonem Evan Olcan.


""

Ucieczka,
cóż znaczy uciekać?
Zostawić, porzucić, zaprzepaścić.
Lepiej zwlekać?
Lepiej tańczyć,
gdy wkoło płonie ziemia?
Lepiej pląsać
wśród skrzyń z dynamitem?
Uciekać to zbiec
z duszy więzienia,
zerwać kajdany,
iść własną drogą,
przez własne ostępy i chaszcze.
Słowo pożegnania.
Do widzenia.
To nie rozlany atrament,
nie rzeka zrywająca
mosty.
""

niedziela, 20 października 2013

Matki

(ku Nieznajowej)

""
Stare jabłonie, niczym strwożone matki,
zgarbione
ich twarze pomarszczone
troską i wiatrem.
W modlitwie pochylone,
ręce składają pobożnie.
W Boga 
wpatrzone.
Upstrzone kolorami,
a jednak - samotne,
strumień ich szepty niesie
Bóg słucha, wierne sługi.
Odpowiedzi jednak, znikąd.
""

niedziela, 13 października 2013

Nad światem cichym...

""
Nad światem cichym
gdzie mgła zalega leniwie
zło spełzło niczym wąż,
nadeszło nagle - jak zaraza.
Mrugnięcie okiem dali,
by życie swe ułożyć,
by drzewa stare z korzeniem wydobyć
fundamenty, ściany bielone zostawić.
I czuhe na plecy zarzucić
z workiem wspomnień na plecach
iść w nieznane.
Ne oni strzelali
nie ich widły świat kłuły, szarpały
nie ich siekiery nadzieję rąbały.
Tu masyw Kiczery
nie Chryszczatej,
nie San tu płynie
lecz Wisłoka z Ropą.
Obie pod rękę szły, odprowadzały
przyjaciół wyzutych spod czystych obłoków.
Nie im dziś błyszczą pomniki z marmuru
lecz tamtym,
obok udeptanej, dziecięcej mogiłki.
""


niedziela, 6 października 2013

Jesień na Lemkowynie


Życzę Wam samych uśmiechów.  Uśmiechajcie się tak, jak Nasza kochana jesień beskidzka :)

""

Jaka jest jesień na
Lemkowynie?
Radosna, odpocząć tu może
przed zimą.
Beskidzką przybiera zwiewną
sukienkę,
beskidzkie słońce idzie z nią
pod rękę,
i krasne Lemkynie
kłaniają się do stóp,
stąpających po dywanie z 
ich myśli i snów.
Sukienka jest krasna,
wielobarwna:
Pstra radością,
czerwona pamięcią,
żółta uśmiechem.
A brązy, pomarańcze wykwitają wszędzie.
Sukienka wyjątkowa,
dobrze skrojona,
w łemkowskiej modzie wszakże
noszona.
Krywulki tęczą barw
na szyi jesiennej się mienią
dziewczęcą nawlekane
dobrą, szczodrą ręką.
I mija ciekawa jesień
krzyże i sady
kosztuje słodkie jabłka,
o tak,
dla zabawy.
Jednym susem przemierza
śpiące doliny
wspierając się dłonią
o Magurskie szczyty.
Kłaniają się jej świerki i 
buczyny
szepczą jej baśnie
wrzosy i darniny.
I pyta zdziwiona:
"Czy żyją tu anioły?
Wszak ziemia piękna, cudna
jak rajskie ogrody"
Uśmiechają się ludzie
do pięknolicej jesieni,
ona spogląda,
czarne oczęta mruży,
i... tylko się rumieni.
""




beskid-niski.pl

piątek, 4 października 2013

Noc

""
Ciemną nocą,
patrzą na Nas, patrzą
przodkowie,
zaklęci już w czas
okryci puchem zimnej
nekropolii,
patrzą oczami gwiazd.
Siedząc na skraju życia
za horyzontem dnia
patrzę Wam w oczy
ojcowie narodów
niemożność, by zliczyć Was.
Co dzień, gwiazd przybywa.
Co dzień, ubywa Nas.
""

www.tapeta-gwiazdy-drzewo-niebo.na-telefon.org

wtorek, 1 października 2013

Taniec

""
Niech zatańczą Nasze dłonie
myśli, jak te białe konie
niech ulecą zwiewnie w dal
słowa blade, jak kamienie
niechaj z ust wyjść dziś nie mogą
wargi miękkie, jak aksamit
niech oddalą się swą drogą.

Dłonie błądzą wciąż spacerem
plączą włosy niczym trawę,
uganiają się po ciałach
wrzący, ciepły jest ich taniec.

Serca niech przestaną szeptać,
niech zagrają swą symfonię
miłość niech będzie kowalem
a wiatr - Panem Naszych wspomnień.

Niechaj ciała dziś zapłoną
jako płonie żywo watra,
próg miłości niech przestąpią
delikatnie,
jak firanka...
""

/Nutce/

sobota, 28 września 2013

Watra

""
Płonie świat,
rozgrzany biegiem myśli
skąpanych złotym żarem
gnie się, zatacza,rozpływa.
Ulatuje do nieba
tysiące gwiazd,
i łapią je anieli
wieszając na wirmamencie.
Zatrzymuje się ich czas.

Dotknąć chce tej tajemnicy
zamknietej w czerwieni,
zasiadłej na polanach.
Tajemnica kąsa...
Tańczą wkoło duszyczki
tych tysiecy serc
dawniej bijących,
dziś żyjących w płomieniach.
""



wiedzmin.wikia.com

wtorek, 24 września 2013

Idzie jesień

""
Idzie jesień,
cóż przyniesie?
Słońca łan
czy deszczu łzę?
Pożegnań nadejdzie pora
na rozległych, zżółkłych
polach,
zebrań przyszedł czas
bocianów.
Coraz chłodniej wita dzień
mgłą obficiej myśl nakrywa
szybciej słońce pędzi w dal,
szybciej noc we dwoje mija...
Zasinają wątłe trawy
pstre dywany ścielą lasy,
wiatr tańczy na
kartoflisku,
na polach snują się mary...
Idzie jesień,
cóż przyniesie?
Pamięć wielkich czasów,
dni.
Wspomnę i ja
barwną porą
co przyniosła jesień mi.
""


tapetus.pl

środa, 18 września 2013

Poszli

""
Poszli.
Parami, gromadnie, razem.
Żegnając góry z żalem
szybkim pocałunkiem.
Trzydzieści minut,
spakować wspomnienia
ikonę upchnąć między tobołami.
Ścieliła się droga w nieznane.
Z dala od gór.
Tam dusza została.
""

sobota, 14 września 2013

Tort


""
O słodyczy!
  Pożądaniem ogarnięta cała dusza,
widokiem czekoladowego cuda.
Rozum, świadomość, odczucia,
nie ma ich w tej chwili!
Chwila?
Chwila spełnienia marzeń,
zasmakować cud nad cudem,
zaspokoić pożądanie,
aromatem kakaowym odurzyć rzeczywistość.
Zgiń świecie! Przepadnijcie o ludzie!
            Bo ja mam tort 
        - i nic się dla mnie nie liczy.
""



www.tapetus.pl

poniedziałek, 9 września 2013

Skryły Was mile...

""
Skryły Was mile,
nieubłagani powiernicy
ludzkich wędrówek na drodze życia,
podzieliły Was chmury
zbłąkane owce na wielkim pastwisku,
słońce spędzić ich nie może.
Więzi Was ziemia,
surowa matka,
opornych jej słowom ścielą doliny - 
mogiłami.
Nie śnieżnych szczytów
ni czarnych rozpadlin.
Nie pragnę tego.
Chcę wonnej świerczyny
na karłowatym grzbiecie,
buczyny i grądy całować bez końca,
zachłysnąć się mgłą
i promieniem słońca.
Marzenie wędrowca nie znające końca...
""

Z ukłonem Beskidzkiej Ziemi...

piątek, 30 sierpnia 2013

Na tej ziemi

""
Tu rosły dawniej łany,
złociste i wonne letnim
wieczorem.
Dziś pozostały
nowe ludzkie szlaki
idealnie wkomponowane w
świerki i jesiony.

Po burzy wstaje słońce
lecz zgliszcza pozostają.
I przetoczył się tajfun
i deszcz szkarłatny lał się w
ofierze.
Ginęli mężczyźni
kobiety odmawiały pacierze.
Zamieszkały w Beskidzie
rodziny krzyży.
Cmentarze niczym wioski
pięły się do góry.

I nic nie trwa wiecznie,
znów wichry się zerwały,
i grad bębnił w pancerze,
rwał Bóg ziemię
i ciskał w płomienie.

Ziemia krwią spojona,
 pławią sie w niej maki
czerwone,
i chabry sprytne, i mięty
zielone.

I wygnał brat brata
i odeszli w czuhy przybrani,
z gołębim sercem
przez los sponiewieranym,
zabrali ikony,
i łany zabrali.
Pozostały kamienne pamięci pomniki...
I ziemia, co krwią syta,
taniec w płomieniach lubująca,
Boga kochająca.

I cerkwie tylko szeptają jak było.
Cmentarze, niczym wsie wyludnione
zamilkłe się kryją.
***
Przelała się krew
rozmieszana z wodą,
przeplótł się chwast
z kłosem złoto barwnym.
I ziemia ta stała się
domem pokoju
osiadłego na tronie z cerkowisk,
przybranym w szatę z chust i sadów,
w koronie z cmentarzysk.
""

Zbiór własny (Pętna).


piątek, 23 sierpnia 2013

Śpiące mgły

Witajcie kochani :) Powróciłem z przysłowiowej "łopaty" do rzeczywistości. Niedawno dotarłem wiec wybaczcie ograniczone slowa :) Praktyki praktykami, ale i czas na pisanie znalazłem. Dusza nie odeszła:) Tęskniłem za górami, stąd też zacznę od wiersza góry opiewajacego. DZIĘKUJĘ ZA WIERNOSĆ MOI DRODZY. 

Pozdrawiam


""
Snem zległy mgły,
wstał nowy dzień,
bogatszy w perłę
zakutą w kroplę rosy.
Zagra gitara
na strunach wspomnień
splecionych z potoków,
i magurskich drożyn.
Spaceruje słońce nad ziemią
spracowane,
w zmarszczkach twarz,
i pot spływa strugami.
I żyje ten świat mały
pod beskidzkim garbem,
wsparty o kij
wędrowczy.
Na szyi krzyż kamienny.
Poety on bratem.
""

Z dedykacją dla mojej ukochanej Nutki, ukochanej ponad życie i dla Marysi, bratniej mi duszy.

środa, 7 sierpnia 2013

Szklanka wody

Witajcie, mam chwilę wytchnienia i zarazem kilka garści kilobitów dołapałem. Pragnę więc się odezwać ;). A ponieważ znikam znó na miesiąc (wykopaliska), pragnę Was zarazem powitać i pożegnać. Opowiedzcie mi proszę jak wakacje Wam minęły. W Niemczech powstał tylko jeden wiersz, przedstawiam go tutaj :) 

A dedykuję go mojej ukochanej lubej. Kocham Cię Nutuś, do zobaczenia za miesiąc :)

""
Choćmy szeptem
w ten mały świat
od kąsających ludzkich spraw
splećmy swe gorące dłonie
kompas mamy tylko z gwiazd.


Choćmy szeptem
niech nikt nie słyszy
tańczących marzeń
i pocałunków słodyczy,
niech kwitnie biały kwiat.
Mgliste Twe oczy
jak piękna jutrzenka.


Choćmy szeptem
niech jastrząb koła zatacza
w tańcu kochania,
i kwili jaskółka
zszywając razem
niebo i ziemię.


Choćmy szeptem
w niskie szczyty
choć w niebo bijące,
choćmy tam, gdzie wyrastają krzyże
czasem zgarbione
ku ziemi prawej, pochylone.
""

Kocham Cię całym sercem moja miła :*
jaslo.pttk.pl

poniedziałek, 29 lipca 2013

Wejdź wichrze w me skromne progi...

Witajcie kochani,
złapałem odrobinę niemieckiego internetu więc pragnę wstawic coś, co naskrobałem jeszcze w domu. Germańskie pola nie służą moim myślom, pisac tutaj nie mogę :)
Wrócę we wrześniu do Was  (oraz do moich Beskidów)już na dobre, obiecuję.

A póki co pozdrawiam Was gorąco.


""
Wejdź wichrze w me skromne progi,
nie zdejmuj butów, nie trzeba
opowiedz mi jak bywał tutaj
Twój brat
i niósł na swych barkach, wspomnienia.
Wojował z niebiosami
i jęczała ziemia,
sieczona piorunami.
Sprzymierzył się z Boreaszem
i znów ziemia drżała
gdy korzenie matce z rąk
wyrywano.
I godził się wreszcie, kłótnik odwieczny
znów złoto się lało
w życiodajne strugi,
błogosławiło ziemię.
Strumyki mruczały leniwie...
""

obrazki.joe.pl

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Na Kamarce / pożegnanie na czas wakacji...

Nadszedł czas wakacji, czas upragnionego wypoczynku, i zarazem sumiennej pracy. W te wakacje wiatr niesie mnie w różne strony świata :) I byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na swiecie gdyby nie to, że nie będę mógł spotkac moich przyjaciół, oraz nie będę miał dostępu do internetu. Nie chodzi rzecz jasna o facebooka czy portale plotkarsie, ale o bloga. Mimo iż ostatnio go trochę zaniedbałem, to wciąż jest dla mnie bardzo ważny. A nader wszystko bedę tęsknił za blogowymi przyjaźniami i znajomościami - dziękuję Wam serdecznie za czas poświęcony czytaniu moich "wypocin", i za dobre słowa tak licznie tutaj pozostawiane. To bardzo miłe, i motywujące zarazem. I nawet na nie nie zasłużyłem sobie.. ;) Będę bardzo tęsknił i za Wami, i za Waszymi blogami - wszak to cząstki Was. I mam nadzieję że przez ten czas, gdy zamilknę na kilka miesiecy, nie zapomnicie o mnie, tak jak ja nie zapomnę o Was. I że znów spotkamy się na internetowych alejkach przy internetowej kawie :)
Życzę Wam cudownych, wymarzonych wakacji, pełnych pozytywnych przygód :) I wróccie cali i zdrowi do swoich domów. Wędrójcie i marzcie, szukajcie " tego nowego" ... :) 
Żegnam Was, moi przyjaciele, zarówno "blogowi" jak też i Ci z realnego świata. Szczególnie zaś życzę powodzenia mojej Marysi, zawsze miłej memu sercu - powodzenia moja droga :) Oraz składam ukłon Julii - Wierszokletce i Captainowi Barrelowi, drogiej Lusi i Monice. Oraz całej załodze "Lemkowyny" i "Watry" - do zobaczenia znó! Bądźcie zdrowi!

Pozdrawiam serdecznie

Evan Olcan


""
Broń mnie szczycie
wątłej roślinki na ugorze
niczym chwast niepożądany
w każdej uprawie,
kąsają mnie słowem
kły szydercze chcą wtopić
w ciele upojonym dobrą pogodą.
Przez wizjer zerkają zza ceglanych ścian
na mnie, łodyżkę
w cztery strony świata
oceanem oczu patrzącą…
Poratuj szczycie,
nie jesteś samolubny,
egoistyczny, zboczony, butny, zaciemniony.
Patrzysz na świat
i ręce załamujesz.
Wiesz co było, co dziś się stanie,
i boisz się przyszłości.
I odruchowym gestem otulasz się świerczyną…
Okryj i mnie
schowaj przed światem,


rozkwitłym ulicznymi lampami.
""



niedziela, 16 czerwca 2013

Szklane spojrzenie

""
Szkłem me spojrzenie
kaleczy niewinnie
przerażającą krawędzią spojówek.
Dłonie jak stal,
palce są dłutami
i w pierś niewinnego stołu
wpijają się z gniewnymi słowami.
Kanonada najcięzszych dział
bije salwami.
Raz po raz.
Prosto w Twoje serce,
otoczone bunkrami.
Przecież nie chcesz tej wojny
gwiazdy zmieniasz w najemników,
kuszonych słonymi łupami.
Mam tylko nadzieję
że braknie nam w końcu
amunicji,
i zostanie...
""

niedziela, 9 czerwca 2013

Ołowiane serce

Czasami każdy z Nas ma pewnie marzenie, by uciec do swojego małego świata. Przecież każdy go ma... I ja o tym często myślę, i często tam zaglądam.. :)


""
Ołowiane mieć serce
dla Was, żelazne szkielety.
Serce kamienne mieć
dla Was, skały bez wyrazu.
Szklanym spojrzeniem na Was spoglądać
szyby, zimne i bez witrażu.
Wszak wiem
z czego kukły uszyte,
i z czego teatrzyk zbity. Niezgrabny.
Spektakl wciąż ten sam
nudny – szkaradny.
Drzwi zamykam cichutko.
Witaj, ziemio kwiatów,
witaj, huculski ogierze
i Ty, strugo bratnia.
A liście i wiatr spektakl niech grają.
Usiądę na białej mgle.
Graj, teatrze Pana.

„""

niedziela, 2 czerwca 2013

Gdy las przyćmi gońca cień...

""
Gdy las przyćmi gońca cień
pędzącego gdzieś w nieznane,
kruszysz głową twardą skałę
drzesz palcami mokrą ziemię,
gryźć chcesz, płonącą murawę.
 Chcesz widnokręgu
żyjąc w kręgu świateł
horyzontu szukasz
pośród skrzyżowania,
samotną górę sypiesz z niespodzianek
nie lubisz, gdy życie je płata.

Rozlewasz czarny atrament.
""

tapety.joe.pl

czwartek, 30 maja 2013

Modlitwa do Pana Jezusa

Wspomnieniem biegnę do Ropicy Gónej, na stary cmentarz wiejski, wspominam szczególnie jeden grób... Tam zrozumiałem jak cieżka jest walka pamieci i czasu...


""
Leżysz Panie Jezu.
Ogrodzony zapomnieniem,
w cierniowej koronie
obmywany deszczem.
Upadły Twój krzyż
dziś jest Ci tu łożem.
Odnaleść sens życia
w Twej upadłej śmierci
spoczynek zapomniany
w pnącza zaplątany.
Nie całują Twych stóp usta
nie pada szept modlitwy
tam, gdzie wykuto święte ciało
kwitną dumne rośliny, i
nie ma już blizny.
Czas skruszył kamień święty
nikt Cię nie ratuje
nikt nie chroni przed światem - potworem
i tylko wiatr pochyla w biegu zwiewne skronie.
             Powiedz mi, co myślisz...
             Choć pozera Cię czas
             zapamiętam blizny.
""

(29.03.2013)


Zdjęcie ze starego cmentarzaw Ropicy Górnej (z własnego zbioru).

niedziela, 26 maja 2013

Pływak

""
Zachłyśnij się wiatrem
jak pływak, brnij przez doliny.
W trawach nurkuj,
jak złocista ryba.
Zasmakuj słodyczy górskiej przyrody
łapczywie chłeptaj
słodki nektar drogi
kosztuj duktów leśnych, przed światem
ukrytych.
Beskidzie, matko wiernych ludzi, i 
upadłych krzyży
Splątana z niebem,
historią podparta,
zroszona krwią i deszczem.
Ziemio mężnych ludzi
z gołębim sercem.
""

www.pzmtravel.com.pl

środa, 22 maja 2013

Lipowiec

""
Spójrz mi w oczy
lipowiecka samotnio,
Biblio odwiecznych ludzkich dni
w kamieniu szukam Twego spojrzenia
lecz lustra brak
i straszą oczodoły.
Jak wielu Was było?
Wszak biły tutaj dzwony
i niósł się dialog z Panem Bogiem.
Dziś samotnością powiewa z pagórka
cerkowisko z pamiecią, zasypia.
Nagrobki w zmęczeniu pochylone
bezwładnie opuszczają ramiona krzyży,
Anioły śpią podparte korzeniem
nikt ich nie zbudzi,
gości tu niepamięć.
Śnieg Was okrywa
nekropole zamierzchłego świata,
śnijcie, śnijcie
o dawnych, ciepłych latach.
""



niedziela, 19 maja 2013

Garść popiołów

""
Witaj radości dzień
niech kwitną kwiaty
smutek z wodą ranną zmyj,
i słońcu ukłon złóż, wschodniemu bratankowi.
Plecak swój spakuj
pozostaw troski i cienie
weź uśmiech, miłość
i pęk pierwiosnków.
Nie zostawiaj myśli samej
tęsknota jak lis chytra, poniesie ją hen
za rzekę i lasy.
Pamietasz tą ziemię w kwieciu skąpaną?
Garść popiołów zawiń w chusteczkę
i noś zawsze,
przy sercu.
""

biblia.wiara.pl

czwartek, 16 maja 2013

Krok


""
Dusza parą jest
wydechem zmąconej jaźni,
mgiełką się wznosi
do szczytów gwiazd
i kwitnie na kształt wyśnionej baśni.
Zstępuje cicho, nie chce zbudzić skowronka
przemierza polany pychą rozkwitłe
co wdzięki swe obnażają,
bezwstydne.
Przez strumień skok,
kropla niepewności stopy nie schwyciła
nad krawędzią poręcz chroni przed zachwianiem
by życie do nitki suchej nie zmokło żałością.
Znów koków kilka, marsz w nieznane
drzewa mijając, ze snów dobrze znane.
Przed oczyma - mur i furtka od rdzy stara
pchnąć lekko i smak poznać wreszcie
przyszłości nieznanej.
I tutaj odpocząć
nie zwracać warto uwagi
na autostradę za wzgórzem.
""


pl.gdefon.com

piątek, 10 maja 2013

Beskidzka szanta

""
Dmij, wietrze, porwij Nas
niech gną się maszty
w świerczynie strugane
brzozowe żagle już śpiewają pieśń
faluje trawa wzburzona
najcichsza z krain,
oddaje wędrowcom cześć.
Na pokład swój dobytek bierz
garść marzeń, pęk wspomnień
i beczkę soli, by z druchami ją zjeść.
Żegluj, mój bracie
od szczytu do szczytu
odnajdź swoje myśli
zaszyte gdzieś w listowiu
kotwice w porcie zarzuć.
Gdzie port jest, nie mnie pytaj
szukaj słońca.
""

www.loscaballos.pl

sobota, 4 maja 2013

Matka

Pamięci twórców Konstytucji 3 Maja!


""
Zabłysła iskierka
w zwątlonej nadzieji,
to matka
szarpana przez sąsiadów szpony
odpycha upiory ostatkiem swych sił,
i piersią niewinną zasłania od zgrozy
szieci swe, zlękłe o życie
o byt.
Nie kostur jej dzisiaj
nie zebraczy los,
laską Marszałka dumnie podparta,
szablę dobywa,
i siecze nią baty.
I nie chce iść,
dzielna,
na niewoli stos.
""

www.edukacja.sejm.gov.pl

niedziela, 28 kwietnia 2013

Magurycze

Zanim przejdę do wyróżnień, jak zawsze dam coś od siebie, dzisiaj z weselszą nutką :)

""
Okrążone wiatrem,
malowane śniegiem,
siedzą senne wzgórza
skąd tu przyszły, nie wiem.
Mgła im kocem ciepłym
obszywanym złotym ściegiem,
wyszywanym srebrną nicią.
Sam Pan Bóg pracował
cała noc szył, haftował
wzgórza, jak ciekawskie dzieci
zaglądały przez chmur okna.
Dał Pan Bóg im koc
otulił ciepło, błogo
i śpią, bracia Magurycze
Nad Beskidzką drogą.
""


/z internetu/  :)


  A teraz pora na wyróżnienia :) Sam zostałem wyróżniony przez Monikę, autorkę bloga Urokliwe miejsca kultu . Serdecznie Ci dziękuję Moniko, miło mi że lubisz tutaj tak chętnie zaglądac :)  A tak prezentuje się moje wyróżnienie:



Dziękuję Ci jeszcze raz Moniko. I gratuluję pozostałym wyróżnionym szczęśliwcom :)  A teraz kilka słów odnośnie nominacji: Nominowana osoba odpowiada na kilka pytań, i sama również musi od siebie zadac pytania osobom nominowanym przez siebie ;) Ten kto nominuje nie może byc ponownie nominowany.
Tak wiec oto moje odpowiedzi na pytania Moniki:

Wino czy piwo-piwo (chociaż nie lubię alkoholu)
ulubiony kolor - niebieski 
ulubiona muzyka-poezja śpiewana oraz reggae
wymarzone miejsce- Beskid Niski
ulubiona bajka z dziecoństwa - Smerfy
ulubiony kwiat - biała róża
pomidorowa czy żurek - pomidorowa
wymarzony wzór- grecki
ulubione zwierzę - pies

A oto moje pytania:
Kawa czy herbata?
las czy łaka?
Pies czy kot?
Ulubiona muzyka?
Ulubione miejsce?
Ulubiona liczba?
Dzień czy noc?
Ulubione drzewo?

A nominuję tutaj:
Karinę
Lusię
Izę 
Wiersze wybrane

Pozdrawiam wszystkim, a Tobie Moniko jeszcze raz dziękuję :)





czwartek, 25 kwietnia 2013

Beskidzkie Anioły

""
Na spróchniałej wierzbie
naznaczonej czasem
przy staruszce brzozie wiekiem zgarbionej
pod krzyżem kamiennym,
życiem wyszczerbionym.
Tam spotkasz Beskidzkie Anioły.
To nie gwiazdy niebieskich pałaców.
Są niepozorne,
szare skrzydła tulą do ramion
nakrywając kwiat zziębnięty,
nad grobami klęczą
niedoli słuchając, i coś cicho
szepcząc.
Suknie i płaszcze łąkom oddają
by nagość swą mogły chować
przed światem.
I krzyże samotne,
strażników dni minionych
czule całują, łzą z kurzu
obmywając.
Przed ludźmi czmychają Anioły Beskidzkie
w Beskidzkich szczytach
w skryte swe, siedziby.
""


www.darkplanet.pl