Witaj na moim blogu, mam nadzieję że znajdziesz tutaj coś dla siebie, być może nutę ukojenia, pocieszenia, lub jak to często bywa w życiu - motywację do przemyśleń... Zajrzałeś tu, więc jesteś wyjątkową osobą - i to miejsce jest ... dla Ciebie

Ten blog to zbiór moich myśli, wspomnień, marzeń, które trudno jest wypowiedzieć w zwykłych zdaniach. Tutaj możesz poznać część mojej osoby, mimo że nie znasz nawet mojego imienia. W tym świecie nazywam się Evan Olcan.
Niech tak zostanie, pozdrawiam.

Wiersze piszę dla siebie. Również dla siebie je publikuję na tym blogu. Sam jestem przewodnikiem swoich dróg. Dlatego wiersze pojawiają się tutaj z różną częstotliwością.

Jeśli chcesz pozostawić komentarz, będzie mi miło :) Jednak nie licz na rychłą odpowiedź - wszak jest to specyficzny blog :)

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Zaplątany

""
Zaplątany w gąszczu prawd,
wir oszczerstw w kąt trąca.
Na szlaku beskidzkich traw szukam
Ariadny nici końca.
Rumieni się w sercu świat
wokoło jawi się ogród słońca.
Szukając kluczaw duktach półdzikich
rosy nie strąconej z pierwszych
serca wzruszeń.
Znajdź wśró ziół na polanie
to jedno,
szczęście wszak kwitnie
krok od Ciebie.
Do szczytu droga kręta
lecz można nią wyjść,
nie poddając się.
Wystarczy wziąść kostur
i wesprzeć nim
nadzieję.
""


niedziela, 20 stycznia 2013

Szlakiem idź

""
Na życie przez drzwi patrz
szeroko otwarte,
nie oceniaj szczęścia
przez wizjer zniekształcone,
jak w komicznej scenerii.
Ścieżką chodź odważnie
z roztropną miną,
barwnego nie opuszczaj szlaku
on nadzieją zroszony
z okrasą powodzenia.
Każda chwila złotem
słowo nić przeciąć może,
jeden gest i najniższa góra
jest Ci beskiden dolomiten.
A wystarczy iść za głosem serca.
""



poniedziałek, 7 stycznia 2013

Pozostań

""
Zostań marzeniem,
zakwitłym wiosennym zawilcem,
i pozostań tutaj, 
ze mną
jak cień wiarą obecny.
Pohukiwania w głębi duszy
po górach, historią zniżonych,
wróć do mnie, wędrowca
bez plecaka i kostura
wróć, beskidzki obrazie
życiem malowany,
splątany świerczyną.
Wpij się w serce
na wieki.
""


piątek, 4 stycznia 2013

Róża


""
Zapaliłem gwiazdy,
Bieg samemu nie smakuje.
Przysiada sen przy ścianie
Nie przykłada ciepłej dłoni do policzka
Zagłaskać na sen. Nie on, nie on…
Mijane domy
Przesuwają się jak góry lodowe,
Kołyszą się latarnie.
Może wiatr mnie nie zawieje.
Oby deszcz spadł
Poślizgnę się i myśli wyrzucę.
Niecierpliwość.
Zakwitnie moja biała róża
Wstążką ją otulę.
""

Mojej małej Nutce



środa, 2 stycznia 2013

Zjawa

""
Nad czarną strugą,
na skraju sennej knieji,
stanęła dziewica w bieli.
Słonecznej była postury
piękny jej wzrok był
choć ponury.
Lekka jak wiatr, piękna,
lśniąca,
zapach śmierci we włosach niosąca.
Przemierzyła las, dumna Pani
nas strugą stanęła.
Wzrok jej zimny,
życie w nim się nie ostało.
Krok uczyniła nad wodę,
przeszła na drugą stronę.
Obejrzała się niczym spojrzeniem ostatnim
omiotła ostępy leśne
i rozmyła się w wietrze
jak we śnie.
Z dnia na dzień
od stu już lat
ogląda jej dusza świat
zamknięta w leśnym świecie.
Kara jej to
czy losu tchnienie
co przyczyną duszy dziewiczej zniewolenia?
Skąd wieczne boleści, cierpienia?
Może kara za grzech,
niewierne spojrzenie
czy mściwy szept skazał na
odwieczne błądzenie.
Usta malinowe, lecz bezgłośne
bez życia piękne oczęta
Zwiewna, biała jej duszy sukienka.
Słowa nie popłynęły,
otoczyła świat tylko wstęgą spojrzenia,
by wrócić w następny wieczór.
Bez końca samotności cierpienie.
""