Witaj na moim blogu, mam nadzieję że znajdziesz tutaj coś dla siebie, być może nutę ukojenia, pocieszenia, lub jak to często bywa w życiu - motywację do przemyśleń... Zajrzałeś tu, więc jesteś wyjątkową osobą - i to miejsce jest ... dla Ciebie

Ten blog to zbiór moich myśli, wspomnień, marzeń, które trudno jest wypowiedzieć w zwykłych zdaniach. Tutaj możesz poznać część mojej osoby, mimo że nie znasz nawet mojego imienia. W tym świecie nazywam się Evan Olcan.
Niech tak zostanie, pozdrawiam.

Wiersze piszę dla siebie. Również dla siebie je publikuję na tym blogu. Sam jestem przewodnikiem swoich dróg. Dlatego wiersze pojawiają się tutaj z różną częstotliwością.

Jeśli chcesz pozostawić komentarz, będzie mi miło :) Jednak nie licz na rychłą odpowiedź - wszak jest to specyficzny blog :)

czwartek, 31 października 2013

Przemijamy

Pamiętajcie w tym dniu o tych, którzy już znaleźli spokój dla ciała i duszy. Wspomnijcie dziadków, rodziców, krewnych, przyjaciół... Pamiętajcie również o tych nieznanych Wam, cichych bohaterach dawnych dni - poległych żołnierzach, partyzantach, spoczywających na wielu cmentarzach. Pamietajcie o pomordowanych w czasach wielkich zawieruch dziejowych, o powstańcach, kobietach i dzieciach, ofiarach złych dni. Pamiętajcie o grobach bez tabliczek, o bezimiennych spoczywajacych w objęciach matki - ziemi,
Ja chylę czoła ku pamięci moich bliskich, wielu z nich poznałem tylko z opowiadań, rzadziej ze zdjęć..
Myśli swe ślę również na Lemkowynę, w ostępy Beskidu Niskiego - Pamiętajmy o tych, którzy byli tutaj na długo przed nami. W sercu płonie dla Was znicz.


""
Przychodzimy,
wymijając odchodzących
na drugą stronę mostu.
Zwyczajnie ubrani, tak prosto
i skromnie
z uśmiechem na twarzy
z lżejszą już duszą.
Zostawili brzemię trosk
na poboczu.
Przyszliśmy.
Czekając na drogę powrotną
wyhodujmy kwiat miłości
zasiejmy garść marzeń
by zebrać złote kłosy.
By móc kiedyś wrócić
i zza rzeki patrzeć
na migoczące lampki.
""


źródło: /www.leczna24.pl/

niedziela, 27 października 2013

Cerkwiom w Bartnym

""
Ostoja Bożej chwały,
niosąca słowo wiary,
niczym poranna mgła.
Drogowskaz światła
niewzruszony przez czas,
wiatr,
rękę ludzką...
Wejdź pośród te ściany,
uklęknij, słuchaj dzwonu
zawodzi w ludzkie serca
owiewa je miłością...
Spójrz w te oczy,
święci mężowie znają
Twoją drogę...
Oddech głęboki weź,
tu pachnie drewnem
tu pachnie niebem.
Kropla święta toczy się
po goncie...
Drewniany pałac Pana Boga.
Każda belka żywa, wiele Ci
opowie.
Słyszała śmiech i płacz
widziała uśmiech i łzy, gorejące.
Wsłuchaj się wędrowcze,
pośród ścian na skrawku nieba,
a usłyszysz sens ludzkiej drogi..
Cerkiew wyrasta w Twoim sercu...



czwartek, 24 października 2013

Uciekać

Czym jest wg Was ucieczka?
 Odejść bez słowa, porzucić na pustyni bez kropli wody, omijać przeznaczenie...
Z ukłonem Evan Olcan.


""

Ucieczka,
cóż znaczy uciekać?
Zostawić, porzucić, zaprzepaścić.
Lepiej zwlekać?
Lepiej tańczyć,
gdy wkoło płonie ziemia?
Lepiej pląsać
wśród skrzyń z dynamitem?
Uciekać to zbiec
z duszy więzienia,
zerwać kajdany,
iść własną drogą,
przez własne ostępy i chaszcze.
Słowo pożegnania.
Do widzenia.
To nie rozlany atrament,
nie rzeka zrywająca
mosty.
""

niedziela, 20 października 2013

Matki

(ku Nieznajowej)

""
Stare jabłonie, niczym strwożone matki,
zgarbione
ich twarze pomarszczone
troską i wiatrem.
W modlitwie pochylone,
ręce składają pobożnie.
W Boga 
wpatrzone.
Upstrzone kolorami,
a jednak - samotne,
strumień ich szepty niesie
Bóg słucha, wierne sługi.
Odpowiedzi jednak, znikąd.
""

niedziela, 13 października 2013

Nad światem cichym...

""
Nad światem cichym
gdzie mgła zalega leniwie
zło spełzło niczym wąż,
nadeszło nagle - jak zaraza.
Mrugnięcie okiem dali,
by życie swe ułożyć,
by drzewa stare z korzeniem wydobyć
fundamenty, ściany bielone zostawić.
I czuhe na plecy zarzucić
z workiem wspomnień na plecach
iść w nieznane.
Ne oni strzelali
nie ich widły świat kłuły, szarpały
nie ich siekiery nadzieję rąbały.
Tu masyw Kiczery
nie Chryszczatej,
nie San tu płynie
lecz Wisłoka z Ropą.
Obie pod rękę szły, odprowadzały
przyjaciół wyzutych spod czystych obłoków.
Nie im dziś błyszczą pomniki z marmuru
lecz tamtym,
obok udeptanej, dziecięcej mogiłki.
""


niedziela, 6 października 2013

Jesień na Lemkowynie


Życzę Wam samych uśmiechów.  Uśmiechajcie się tak, jak Nasza kochana jesień beskidzka :)

""

Jaka jest jesień na
Lemkowynie?
Radosna, odpocząć tu może
przed zimą.
Beskidzką przybiera zwiewną
sukienkę,
beskidzkie słońce idzie z nią
pod rękę,
i krasne Lemkynie
kłaniają się do stóp,
stąpających po dywanie z 
ich myśli i snów.
Sukienka jest krasna,
wielobarwna:
Pstra radością,
czerwona pamięcią,
żółta uśmiechem.
A brązy, pomarańcze wykwitają wszędzie.
Sukienka wyjątkowa,
dobrze skrojona,
w łemkowskiej modzie wszakże
noszona.
Krywulki tęczą barw
na szyi jesiennej się mienią
dziewczęcą nawlekane
dobrą, szczodrą ręką.
I mija ciekawa jesień
krzyże i sady
kosztuje słodkie jabłka,
o tak,
dla zabawy.
Jednym susem przemierza
śpiące doliny
wspierając się dłonią
o Magurskie szczyty.
Kłaniają się jej świerki i 
buczyny
szepczą jej baśnie
wrzosy i darniny.
I pyta zdziwiona:
"Czy żyją tu anioły?
Wszak ziemia piękna, cudna
jak rajskie ogrody"
Uśmiechają się ludzie
do pięknolicej jesieni,
ona spogląda,
czarne oczęta mruży,
i... tylko się rumieni.
""




beskid-niski.pl

piątek, 4 października 2013

Noc

""
Ciemną nocą,
patrzą na Nas, patrzą
przodkowie,
zaklęci już w czas
okryci puchem zimnej
nekropolii,
patrzą oczami gwiazd.
Siedząc na skraju życia
za horyzontem dnia
patrzę Wam w oczy
ojcowie narodów
niemożność, by zliczyć Was.
Co dzień, gwiazd przybywa.
Co dzień, ubywa Nas.
""

www.tapeta-gwiazdy-drzewo-niebo.na-telefon.org

wtorek, 1 października 2013

Taniec

""
Niech zatańczą Nasze dłonie
myśli, jak te białe konie
niech ulecą zwiewnie w dal
słowa blade, jak kamienie
niechaj z ust wyjść dziś nie mogą
wargi miękkie, jak aksamit
niech oddalą się swą drogą.

Dłonie błądzą wciąż spacerem
plączą włosy niczym trawę,
uganiają się po ciałach
wrzący, ciepły jest ich taniec.

Serca niech przestaną szeptać,
niech zagrają swą symfonię
miłość niech będzie kowalem
a wiatr - Panem Naszych wspomnień.

Niechaj ciała dziś zapłoną
jako płonie żywo watra,
próg miłości niech przestąpią
delikatnie,
jak firanka...
""

/Nutce/