Witaj na moim blogu, mam nadzieję że znajdziesz tutaj coś dla siebie, być może nutę ukojenia, pocieszenia, lub jak to często bywa w życiu - motywację do przemyśleń... Zajrzałeś tu, więc jesteś wyjątkową osobą - i to miejsce jest ... dla Ciebie

Ten blog to zbiór moich myśli, wspomnień, marzeń, które trudno jest wypowiedzieć w zwykłych zdaniach. Tutaj możesz poznać część mojej osoby, mimo że nie znasz nawet mojego imienia. W tym świecie nazywam się Evan Olcan.
Niech tak zostanie, pozdrawiam.

Wiersze piszę dla siebie. Również dla siebie je publikuję na tym blogu. Sam jestem przewodnikiem swoich dróg. Dlatego wiersze pojawiają się tutaj z różną częstotliwością.

Jeśli chcesz pozostawić komentarz, będzie mi miło :) Jednak nie licz na rychłą odpowiedź - wszak jest to specyficzny blog :)

niedziela, 24 listopada 2013

Serce

Dzisiaj zabieram Was w nieco inne " klimaty" ;)

Pozdrawiam gorąco ;)

""
Prawdą jest odwieczną
wpół straszną,
wpół serdeczną,
że serce nie sługa.
Wie to każda dama
dziewczyna, kobieta,
i wdowa, i panna.
I panowie to wiedzą,
że co z reki - to zjedzą
bo trafić do serca
przez żołądek
to prawdziwy jest rozsądek.
A co z oczu,to i z serca
więc jedwabie czas zszywać
i tęczowe wizaże
przed mężczyznom kobiecie
trzeba pokazywać.
Lecz życie to figlant,
czerwony króla błazen
i przewidzieć nie pozwala,
co u kogo w sercu na dnie.
Tak więc biegasz chłopcze
za płochą ptaszyną,
może spojrzy,
ucałuje
lub... Polewki ugotuje.
Prawdą jest bowiem ta odraza:
Serce twardsze od żelaza.
""


mamyserce.org.pl

niedziela, 17 listopada 2013

Wieczór

""
Kwitną kwiaty,
żyzny księżyc
i jałowa dusza.
Zimno otula lekkim
oddechem.
Mgiełka zasiada
na wieczornej łące.
I zbudziła się znów
w nieprzerwanym tańcu,
uwielbienia ciemności,
rozkochania szarości.
A blada perła
trupia czaszka
z uśmiechem
i czarnym oczodołem,
nad szczytem kolebie do snu
dzienne rozterki.
""

www.dzieciprzyszlosci.pl

poniedziałek, 11 listopada 2013

11 listopada

11 listopada Polska, po ponad 100 latach niewoli, odzyskała niepodległość. I chyba nie muszę tłumaczyć co, jak i dlaczego - każdy, prawdziwy Polak doskonale zna tę datę.
Pamiętajmy o tych, którzy oddali życie za niepodległość Naszej ojczyzny...

""
Niepodległa.
Nieznana im
obca,
a jednak.. Matka.
Łzy wiwatują
na powstańczych twarzach
wychudłych i zżółkłych.
Pod hełmami w zaborczych,
skuwających kajdanach.
I w błękitnym mundurze
gdzieś pod Paryżem...
Dzieci ojczyzny.
A ile oczu
łez już nie wytoczy?
Spoczywają,
w matczynych objęciach
na całym świecie.
Dzierżąc karabin,
ułańską szablę
bądź kościuszkowską 
kosę wiktorii.
Ich wcześniej wyzwoliła.
ŚMIERĆ.
""

sobota, 9 listopada 2013

Na Lemkowynie...

"
To nie złe duchy leśne
schodzą dziś z gór
ciemnymi ścierzynami,
lecz wędrowiec z sercem
obszytym marzeniami.

Nie chmury dziś ciężkie
wiszą
nad Lemkowyną,
to tylko cień orłów
krążących nad doliną.

Dziś po niebie wędrują
dymy z traw zrodzone,
nie rodzą ich teraz
zatrute ręce,
nieprawością wiedzione.

Nie łuny to wznoszą się
dziś nad wioskami
lecz słoneczniki to złote
kwitną nad polami.

Nie śpiew to dziś dziewcząt
Lemkyni krasnych, młodych,
to śpiew słowików
wśród lasów zielonych...
""


lemkowyna.blogspot.com

poniedziałek, 4 listopada 2013

My wciąż tacy sami...

"" 
My wciąż tacy mali,
w żelaznej koronie,
ze złotym berłem w dłoni,
stąpamy po betonowej podłodze
wkoło Nas kwitną barwne maki,
odlane z miedzianej powłoki.
Kufer hebanowy pełny zabawek..
My wciąż kapryśni.
Ścinać drzewa i ścinać głowy
palić lasy, palić domy
chcemy.
Głowa tygrysa wisi na północnej ścianie.
My wciąż tacy bezduszni.
Zabić brata, nie ważne nam
cztery łapy,
czy dwie nogi.
Nie nauczył Nas Bóg czytać Wielkiej Księgi.
I tak,
chcemy zbierać tam,
gdzie nie posialiśmy.
""