Witaj na moim blogu, mam nadzieję że znajdziesz tutaj coś dla siebie, być może nutę ukojenia, pocieszenia, lub jak to często bywa w życiu - motywację do przemyśleń... Zajrzałeś tu, więc jesteś wyjątkową osobą - i to miejsce jest ... dla Ciebie

Ten blog to zbiór moich myśli, wspomnień, marzeń, które trudno jest wypowiedzieć w zwykłych zdaniach. Tutaj możesz poznać część mojej osoby, mimo że nie znasz nawet mojego imienia. W tym świecie nazywam się Evan Olcan.
Niech tak zostanie, pozdrawiam.

Wiersze piszę dla siebie. Również dla siebie je publikuję na tym blogu. Sam jestem przewodnikiem swoich dróg. Dlatego wiersze pojawiają się tutaj z różną częstotliwością.

Jeśli chcesz pozostawić komentarz, będzie mi miło :) Jednak nie licz na rychłą odpowiedź - wszak jest to specyficzny blog :)

poniedziałek, 22 września 2014

Nie ważne...

Hej, coś tutaj mam :)
Dawno mnie tu nie było, chyba całe wieki.. Zapewne też nikt tutaj ze starych bywalców nie zajrzy - rozumiem to, sam Was "olałem" i macie prawo się złościć..
Ale wracam do "gry"
Ave!

12.08.2-14

""
Czuję wilgoć na twarzy gorejącej,
to zwykła deszczówka,
zmieszana z czymś czerwonym
krwią, albo sokiem z malin.
Nie ważne,
to Ciebie nie dotyczy
jak nie dotyczą wschody i zachody słońca.
Indywiduum z probówki nowego świata,
stworzone zakraplaczem nowego grona
wielce uczonych
matołów,
obieżyświatów z Internetu.
Sprzedaj to co masz
miłość i serce,
i góry w nim zamknięte,
i sprzedaj jeszcze stary świat.
Bo po co Ci potrzebny?
Przecież nie można w nim kłamać.
""